Informacje o pożyczkach i kredytach gotówkowych

Gdy nagle potrzebujesz gotówki lub masz złą przeszłość kredytową to szukasz ofert firm pozabankowych. Pomożemy wybrać najkorzystniejszą ofertę! Sprawdź: chwilówki - ranking najlepszych ofert!

Kredyt bez zdolności kredytowej

Bez zdolności, bez odpowiedzialności…
Chcesz złożyć wniosek o kredyt bez zdolności kredytowej, to świadczy o Twojej nieodpowiedzialności! O kredyt gotówkowy możemy złożyć wniosek wyłącznie wtedy, gdy mamy stały dochód! Jedynie rozsądnie rozwiązanie dla „niezarabiających” to kredyt na otworzenie własnej działalności gospodarczej, czy mamy pomysł na własny biznes? Czy biznesplan „Nas nie przerośnie”? To nie tak, że założymy firmę, a pieniądze same będę wpływać na konto…Nie czujesz się na siłach? Zacznij szukać pracy! To przede wszystkim od Ciebie zależy, ile czasu będziesz bezrobotny?

Brak pieniędzy, nie oznacza nędzy!

młoda kobieta z pustym portfelemNie masz pieniędzy? Przestałeś zarabiać? To oznacza, że nie posiadasz także zdolności kredytowej…to zła informacja dla Twojego budżetu. Jeśli będziesz dłużej bez pracy i bez pomysłu „na siebie”, to na pewno zaczniesz „mnożyć długi”. Najpierw pomyślisz aby pożyczyć pieniądze od osób prywatnych „im bliżej je znacz tym lepiej” – nie będziesz tej pożyczki traktować poważnie ( przecież zawsze możesz powiedzieć, że…po prostu nie masz pieniędzy… Twój przyjaciel musi zrozumieć Twoją sytuację, a najlepiej aby udzielił Ci „następnej pożyczki”, oczywiście na 0% i bez żadnego terminu spłaty!), zanim postąpisz w taki sposób wyobraź sobie, jak Ty byś się czuł gdyby….to Tobie najbliższa osoba nie oddawała pieniędzy?!
Potem zainteresujesz się ofertę „wszystkich parabanków” – one nie wymagają żadnych zaświadczeń, „nie zmuszają Cię do pracy” i odpowiedzialności za Twoją przyszłość finansową! Dopiero gdy „dorośniesz” i zauważysz, jak poważne błędy popełniasz ( Tracisz swoich przyjaciół! Czy zainteresowałeś się oprocentowaniem prywatnej pożyczki w firmie pożyczkowej?), będziesz chciał dokonać zmian…Pierwszy krok, jaki musisz wykonać aby podążać zgodnie z hasłem „od nędzy do pieniędzy”, to podjęcie decyzji „praca u siebie czy u kogoś”?

Nie ma dochodu, nie ma rozchodu…

Twój pracodawca „już” nie wysyła pieniędzy na Twoje konto…? To oznacza jedno, nie możesz „nic” wydawać jeśli Twoje konto jest puste! Wiesz, jak zachowują się odpowiedzialne finansowo osoby? Przygotowują się na takie sytuacje! Na koncie oszczędnościowym odkładają co najmniej 3 pensje, po to aby przez te 3 miesiące…spokojnie ( niespodziewane bezrobocie wywołuje ogromny stres…może nawet skończyć się depresją!) szukać „rozwiązania” ( Jeśli „już” raz pracowaliśmy na etacie…to nie oznacza, że nie możemy spróbować „własnych sił w swoim interesie”!).
Jeżeli jesteś osobą, która uważa, że kredyt bez zdolności kredytowej ( Na bank nie otrzymamy go w banku!) to optymalne „wyjście” ( takiego kredytu, choć określenie jest niewłaściwe udzielają wyłącznie prywatne firmy pożyczkowe, nie są to kredyty, a pożyczki), to oznacza, że całkowicie nie martwisz się o przyszłość swoją i swoich najbliższych ( Oni także mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności…). Pomyśl, na pewni jest „coś” w czym jesteś ekspertem!

VN:F [1.9.11_1134]
Ocena: 9.5/10 (liczba ocen: 6)
Kredyt bez zdolności kredytowej, 9.5 out of 10 based on 6 ratings
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kredyty i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Kredyt bez zdolności kredytowej

  1. anna pisze:

    Jaki jestes madry….brak zdolnosci to brak odpowiedzialnosci?…wiec cos ci powiem-pracuje od 22lat-samotnie wychowuje 2dzieci,maz nie placil mi nigdy alimntow-pewnie dlatego,ze czul sie bardzo odpowiedzialny…jakis czas temu w moim zakladzie pracy nie wyplacano wynagrodzenia,pewnie bym jakos przezyla-miesiac,ale ta sytuacja trwala-3miesiace…rozumiesz madralo?dwojka dzieci,oplaty i zero pomocy z nikad…wzielam kredyt,bo co mialam robic?pozniej banki wrecz sie narzucaly z ofertami,wystarczyl-Dowod Osobisty,karte na 15tys zl dostalam bez-ZADNEGO starania sie…nie znam grabi ktore grabia od siebie…bralam to co oferowali i teraz pytam-CO ROBIA ANALITYCY BANKOWI?Powinni taksamo odpowiadac za dlugi osob,ktorym bezczelnie wciskali kredyty.Pozdrawim roztropniaku i z calego serca zycze-ODMIANY LOSU.

  2. Lena pisze:

    Proszę przeczytaj dokładnie całą treść artykułu. Na pewno zauważysz, że jest w nim także rozwiązanie dla Ciebie! Niestety, nie zmienię zdania. Osoba, która nie posiada zdolności kredytowej, nie powinna przystępować do żadnego kredytu, nie powinna także pożyczać pieniędzy od osób prywatnych. W takiej sytuacji trzeba znaleźć swój sposób, na swoją sytuację, a nie “przerzucać odpowiedzialność” na innych.

    • Gość pisze:

      Pani Leno. Jest wiele racji w tym co Pani napisała, ale nie można “wrzucać wszystkich do jednego wora”. Wiadomo nie od dziś, że banki nie są do końca uczciwe w stosunku do konsumentów. Np. mi już wiele razy próbowano wcisnąć kartę kredytową kłamiąc w żywe oczy, że to nie jest kredyt. Witryny banków wprost krzyczą, że potrzebny mi jest kredyt z “mini ratką” itp. Sugerują, że gdy wezmę kredyt to będę spał spokojnie, a moja rodzina będzie szczęśliwa. Nawet gdy mam swoje, osobiście zarobione oszczędności na koncie, to wciąż jestem atak0wany i notorycznie namawiany do zadłużania się. Pozdrawiam i życzę wszystkim “wyjścia na prostą”.

  3. lena pisze:

    Tak, ale nie zaprzeczajmy, że większość dłużników w 100% odpowiada za swoją sytuacje. Sami rzucają się na kredyty, nie zaglądając do portfela. Przepraszam, ale alimenty można zasądzić i ewentualnie dostać je z funduszu alimentacyjnego. Poza tym miarą naszej odpowiedzialności jest także to, z kim tworzymy rodzinę. Oczywiście, że w życiu różnie się układa. Ludzie się zwyczajnie zmieniają, ale nie można oczekiwać, że obca osoba będzie spłacała, kredyty całkowicie obcych osób. Żadną tajemnicą nie jest to, że marketing bankowy polega głównie “na wciskaniu”.

  4. Piotr pisze:

    Lena całkowicie się z Tobą zgadzam. Kobiety nie zastanawiają się nad tym, z kim tworzą i czy ewentualnie będą w stanie ją same utrzymać. Naprawdę trzeba brać pod uwagę wszystkie scenariusze, jeśli się nie chce potem płakać. Może ja też wyjde na mądrale, ale nie powinniśmy decydować się na dzieci, jeśli nie możemy im zapewnić stabilnego bytu. Na męża, partnera nie ma co patrzyć. Na oferty banków też nie. Nie dajmy sobie wmócić, że uda się nam spłacić kredyty w “mini ratach”. To są działania marketingowe, wokół których powinniśmy przejść, obojętnie.

  5. pawel pisze:

    Mężczyźni są czasem okropni, widzę po swoich kolegach. Płacą alimenty 200 zł i mają wszystko w nosie. Tylko, że oni zawsze mieli wszystko w nosie! Ich życie rodzinne nie jest dla mnie zaskoczeniem, ale dziwią się tym pożądnym kobietom. Po co? Oni się już nigdy nie zmienią!

  6. motipoto pisze:

    Największy problem, to nieodpowiedzialność ojców. Dość, że małe alimenty płacą i to jeszcze niesystematycznie, to jeszcze nigdy nie pomogą w opiece. Oni muszą pracować i zarobić minimum 5 tysięcy, a matka dziecka? Dostanie od niego 200 zł z łaski, a na pracę nie ma szans, jak taka kobieta nie ma mieć długów? W jaki sposób ma je odpracować? Jak ona nie ma kiedy pracować? Nie mówcie, że przy dziecku można samemu pracować. Spróbujcie szybko zmienicie zdanie. Czy są kredyty dla samotnych matek z niskimi alimentami bez stałego zatrudnienia?

  7. pitokolo pisze:

    Brak pieniędzy nie oznacza nędzy! Bardzo mobilizujące! Ja myślę, że ludzie często są biedni na własne życzenie. Bo jak się im proponuje pracę, to nie chcą, bo za mało płacą, a kiedy chcą zdobyć doświadczenie? W domu, to nie się nie uda! Trzeba pracować nawet za najmniejsze pieniądze, kiedy nadrobimy te straty? Jak będzie źle, to zawsze można odejść. Obozów pracy nie ma!

  8. chetnypozyczyc pisze:

    O ciekawe! Myślałem, że bez zdolności kredytowej, już nic nie możemy, a tu takie zaskoczenie. Jak ludzie mają mieć zdolność kredytową, jak pracują na minimlanych pensjach? Pozostała część wypłaty – pod stołem, przestańcie kłamać, nikt by się nie utrzymał za 900 zł! A widzę was ciągle w centrach handlowych! Poza tym umowy o dzieło, wolicie je podpisywać, bo więcej pieniążków w kieszeni. Co to jest za myślenie? I wy uważacie się za dojrzałych do życia poza domem rodzinnym?

  9. nienaiwna pisze:

    A co, jak można ukryć dochód, to czemu z tej “szansy” nie skorzystać? Praca w oparciu o umowę o dzieło nie jest zła – na taką umowę też pożyczają pieniądze:) Bardziej chodzi o stosunek do pracy i pożyczanych pieniędzy:) Jeśli ktoś jest rozsądny, to nie będzie pożyczał pieniędzy, jeśli już za miesiąc nie otrzyma żadnej wypłaty. Mnie najbardziej martwią Ci, którzy “rozrzucają swoją pensje na liczne kredyty”.

  10. neon pisze:

    Bardzo dobry początek! Jeśli nie posiadamy zdolności kredytowej, to pożyczanie pieniędzy jest bardzo nierozsądnym pomysłem. Nie ma znaczenia, gdzie będziemy pożyczać te pieniądze. Dlaczego narażamy innych na nieprzyjemności związane z brakiem zwrotu pieniędzy? Tak się tylko mówi, “To tylko pieniądze”, ale każdy kto był w takiej niemomfortowej sytuacji ( długo czekał na odzyskanie pożyczonych pieniędzy) wie, że to nic miłego. Raczej zaufanie do dłużników nie wraca – teraz zachowali się nieodpowiedzialnie, będą zachowywać się nieodpowiedzialne, zawsze!

  11. lelo pisze:

    Ja nigdy nie ukrywałem swojego dochodu:) Mi “na oko” trudno policzyć to, na jaki kredyt mnie stać? Ile powinna wynosić moja rata? Od tego są specjaliści! Tylko jak się okazuje, nie zawsze powinniśmy im ufać. Co bowiem może wiedzieć osoba po szkole średniej? Owszem może i była na kilku szkoleniach, ale te szkolenia nigdy nie zastąpią studiów;)

  12. eldokoooo pisze:

    Po co ludziom kredyt, jak nie posiadają zdolności kredytowej? Czy to nie jest najlepszy czas na poszukiwanie pracy? Po co teraz myśleć o kredytach i jeszcze bardziej komplikować sobie życie? Bycie bez pracy nie jest niczym przyjemnym, ale nie można w tym czasie brać jeszcze kredytów, jaką mamy pewność, że zapłacimy pierwszą ratę. Poczekajmy do momentu aż otrzymamy pierwszą wypłatę! Wiem, że trudno jest dziś żyć bez pieniędzy, ale czy nie możemy rozwiązać problemu z brakiem pieniędzy w jakiś inny sposób? Po pierwsze, czy nie możemy żyć bardziej oszczędnie?

  13. emanuel1979 pisze:

    Na moje oko to większość udzielonych kredytów w naszym kraju, to właśnie kredyty bez zdolności kredytowej. Ludzie nie chcą o tym słyszeć, ale zdecydowana większość nie ma zdolności kredytowej. Pracujemy w niepewnych firmach, na niepewnych zasadach, więc jakiej zdolności kredytowej oczekujemy? Jest ona bardzo niska i nie mówię tylko i wyłącznie o osobach pracujących “na śmieciowych umowach”, bo to nie zawsze jest tragedia. Problem leży w głowie i bardzo małej otwartości na zmiany!

  14. oszczędny studencik pisze:

    Z takich kredytów korzysta coraz większa grupa studentów! Najbardziej zainteresowani są studenci dzienni, którzy wyjechali ze swoich rodzinnych stron. Dlaczego nasze życie zostało tak zdominowane przez pieniądze? Dlaczego nie potrafimy się już spotkać i zwyczajnie porozmawiać, tylko koniecznie potrzebujemy dodatkowych ( dużo kosztujących!) atrakcji?

  15. powaznydluznik pisze:

    Ja się zaczynam zastanawiać nad takim rozwiązaniem, bo od dłużego czasu nie mogę znaleźć pracy (4 miesiące), a kredyty ( niestety) mam zaciągnięte. Teraz je spłacam, bo mam oszczędności na koncie, ale żyć też trzeba. Nie wiem, co mam robić, mam 20 letnie doświadczenie zawodowe, ale w Urzędzie Pracy usłyszałałem, że pracy mi nie znajdą ( nie ten wiek). Czy jest tu ktoś chociaż w podobnej sytuacji?

  16. znerwicowana pisze:

    Nie decydujcie się na zaciaganie kredytów nawet jeśli macie dochód, ale nie jest on zbyt pewny. Ja miałam podpisaną umowę o pracę z pracodawcą, a i tak zostałam zwolniona praktycznie z dnia na dzień ( okres wypowiedzenia nie został zachowany). Powiem szczerze, jeśli w firmie pojawia się znajoma szefa, to liczcie się ze zwolnieniami!

  17. Wojtek pisze:

    Witam Potrzebuje pożyczki. Parę lat temu miałem kredyty , których potrzebowali moi rodzice. Niestety nie pomagali mi spłacać rat i sprawa trafiła na egzekucję. Obecnie pracuję 2 lata w tym samym zakładzie pracy na umowę na czas nieokreślony i dochód mój wynosi 2000 zł. Potrzebuje 10000zł. Proszę o poważne oferty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>