Pożyczki dla emerytów

Emerytura to okres kiedy Nasze potrzeby finansowe wcale nie słabną…wprost przeciwnie, teraz mamy więcej czasu, aby realizować marzenia. Interesują Cię pożyczki dla emerytów w bankach? Jest kilka rzeczy, o których musisz wiedzieć. Jako pierwsza bardzo dobra informacja, możesz pożyczyć nawet 100 tysięcy złotych, czy taka kwota Cię interesuje? Na pewno myślisz poważnie na temat pieniędzy i wiesz, że te pieniądze musisz oddać do banku…w terminie! Spokojnie, Twoja pożyczka zostanie ubezpieczona, nie musisz się więc martwić o to, że „Twoją pożyczkę ktoś otrzyma w spadku”. Obawiasz się tego, że bank narzuci Ci termin spłaty? To niemożliwe, to Ty powiesz, kiedy możesz dokonać terminowej płatności?

Ile pieniędzy może pożyczyć emeryt?

dziadkowieNawet 100 tysięcy złotych, tylko czy takie są realne potrzeby emerytów? Zastanówmy się, na co emeryt miałby wydawać „tak dużą” kwotę pieniędzy? Bądźmy realistami! Emeryci to nie grupa osób, która dopiero „się dorabia”! To osoby o już ustabilizowanej sytuacji finansowej. Na co najczęściej pożyczają pieniądze? Na bieżące wydatki! Oczywiście, że „u Nas” emeryci nie są bogaci, jednak są rozsądni. Wiedzą o tym, jakie są ich możliwości finansowe i nie chcą w żaden sposób narażać swojej rodziny na kłopoty finansowe. To właśnie ta grupa klientów najskrupulatniej wylicza samodzielnie swoją zdolność kredytową (dlatego banki ochoczo udzielają pożyczek dla emerytów).

Pożyczka ubezpieczona!

Bez obaw! Pieniądze na emeryturze pożyczysz z ubezpieczeniem! W praktyce oznacza to, że jeśli My nie będziemy mogli „już” spłacać Naszej pożyczki, to nie będą musieli robić tego „za Nas” nasi krewni…Taka oferta jest bardzo interesująca dla emerytów, gdyż oni znacznie bardziej Niż „młodzi” ( oni są przekonani, że są „niezniszczalni”) dbają o swój byt finansowy ( myślą także o „portfelu” swoich bliskich!).

To emeryt decyduje o dacie spłaty pożyczki!

Myślisz, że banki nie interesują się tym, kiedy i jak oddasz im pieniądze? Banki, które oferuje pożyczki dla emerytów, także razem z klientem ustalają termin jej spłaty. To emeryt „wskazuje datę w kalendarzu”!
Uważaj na to ile pożycza „Twój emeryt”.
W Twojej rodzinie są emeryci, pożyczają pieniądze od banków? Dowiedz się, na jakich warunkach zaciągają pożyczki i „czy sobie radzą ze spłatą”? Tylko ich nie kontroluj…Zaproponuj pomoc ale nie decyduj za nich!

Kilka słów prawdy: To, że pożyczki dla emerytów pojawiły się także na Naszym rynku finansowym, nie może dziwić nikogo. Emeryci to grupa klientów, którzy w dalszym ciągu są zainteresowani pożyczaniem pieniędzy w banku. Banki także chętnie udzielają im pożyczek, bo jak pokazują statystyki, jest to najbardziej „wypłacalna grupa” ( większość emerytów terminowo reguluje swoje zobowiązania kredytowe). Dlaczego pożyczka, a nie kredyt dla emerytów? Odpowiedź jest bardzo prosta, emeryci zdobyli zaufanie banków ( od ilu lat mamy konto w banku? Czy „coś może stanąć na drodze” do wypłaty Naszej emeytury?)!

VN:F [1.9.11_1134]
Ocena: 10.0/10 (liczba ocen: 2)
Pożyczki dla emerytów, 10.0 out of 10 based on 2 ratings

12 thoughts on “Pożyczki dla emerytów

  1. ija 1 listopada 2011 at 20:30

    Dorośli ludzie są poważni:) Problematyczne są dzieci, które dopiero co zaczęły zarabiać, a już chcą pożyczać. Nie śpieszmy się do kredytów, bo to bardzo poważny obowiązek. I to nawet wtedy, kiedy zdecydujemy na bardzo mały kredyt! Na początek lepsza będzie karta kredytowa, ale uważajmy na limit!

  2. lena 1 listopada 2011 at 21:16

    Starsze osoby mają po prostu szacunek, którego młodym brakuje. Oni wiedzą, że pożyczone pieniądze oddaje się niezależnie od sytuacji. Emeryci też mają wydatki i to wcale nie małe. Pomyślmy o tym zanim wyrazimy pogląd, że emeryci już nie powinni interesować się pożyczaniem pieniędzy.

  3. pawel 1 listopada 2011 at 21:17

    Ja cały czas staram się pomóc moim dziadkom. To oni mnie wychowali, za co jestem bardzo wdzięczna. Wiem, że czasami korzystają z kredytów. Co mnie martwi to oni bez problemu dostają kredyty, a ja nie. Dlatego pomagam w spłacie. Ostatnio dziadek pożyczał dla mnie pieniądze, bo ja mam tylko umowę o dzieło.

  4. jabym 3 listopada 2011 at 18:06

    Kiedyś zatrudniało się pracowników w oparciu o umowę o pracę, a teraz? Marzenie! Ja mam taką umowę, ale ja nie mam 20 lat;) Najgorzej mają Ci, którzy teraz się starają o zatriudnienie. Moja siostra może co najwyżej liczyć na umowę zlecenie. Ja zawsze myślałem, że to taka umowa na wakacje;)

  5. nienaiwna 19 grudnia 2011 at 17:41

    Ale kto pozwolił na takie umowy? Sami pracownicy! Nikt by się nie zgadzał, to czy ktoś by pytał, „Czy możemy podpisać umowę zlecenie”? Ja sobie nie wyobrażam wychodzić codziennie rano do pracy, spędzać tam 8 godzin ( 10 – 11 z dojazdami) i być pracownikiem „na zlecenie”. Ja wiem, że to trudne, ale od pracodawców też trzeba wymagać, nowi pracownicy wcale nie stoją „za rogiem”. Bądźmy poważni, a na pewno nie będziemy mieli problemów z podpisaniem umowy o pracę, ani systematyczną spłatą kredytów ( o ile uznamy, że są Nam w życiu potrzebne).

  6. alepomyślcie 20 grudnia 2011 at 10:49

    A ja myślę, że My wszyscy za mało myślimy o emerytach. Uważamy, że skoro mają już emeryturę, to sobie jakoś poradzą. Emerytury są naprawdę małe ( jednocześnie nie ulega wątpliwości, że istnieja uprzywilejowane grupy, gdzie całe rodziny nie muszą się o nic martwić!), a My co robimy z tą informacją? Czy w ogóle bierzemy pod uwagę, aby pomóc swoim dziadkom? Czy też na uwadze mamy tylko swoje potrzeby? A może to jeszcze My pożyczamy od nich pieniądze? Na pewno warto to przemyśleć, bo bycie egoistą…wcześniej czy później bardzo źle się kończy!

  7. mamaistudentka 21 grudnia 2011 at 15:52

    Ja na emeryturze dalej będę pożyczać pieniądze! Nie widzę w tym nic złego! Pieniądze są wszystkim po, a po co, co miesiąc się denerować tym czy odłożymy te 200 zł, czy nie? Lepsze są nerwy pod tytułem „będzie kasa na ratę czy nie”. Nie myślcie, że ja niepoważnie podchodzę do spłaty kreydów. Zarówno pożyczam je, jak i oddaje bardzo rozsądnie. Zawsze mam trochę gotówki do przodu!

  8. o.o 23 grudnia 2011 at 14:08

    A myślicie, że emeryci są uczciwi? Nie byłabym taka pewna! Zobaczcie co się dzieje w sklepach! Czy uczciwe jest „wpychać” się do kolejki? Może i ja jestem młodsza, ale czy to znaczy, że mniej zmęczona? Akurat mam kilkoro dzieci i też nie lubię tych długich kolejek! Mówię to już po zakupach świątecznych…Nie były przyjemne, właśnie ze względu na emerytów i rencistów. Jednak pieniądze mają, bo ich wózki były zapchane!

  9. emanuel1979 27 grudnia 2011 at 17:42

    Nie podoba mi się to, że jeszcze na emeryturze miałbym mieć kredyty. Rozumiem, że wtedy kiedy zależy mi na kupnie mieszkania, domu…albo jego remoncie, urządzeniu, ale wtedy kiedy już „swoje przepracowałam”? To chyba znaczy tylko to, że „źle zadbaliśmy o swoją jesień życia”. Ale co zrobić, jeśli na rynku pracy jest tylko „wykorzystywaczy”?

  10. doświadczony kredytobiorca 28 grudnia 2011 at 19:28

    Jako doświadczony kredytobiorca mogę powiedzieć tylko jedno, bądźcie ostrożni przy podpisywaniu każdej umowy. Emerytów chyba najczęściej „robi się w balona”. Pracownikom banków ( tym super sprzedawcom kredytów!) wydaje się, że takie osoby już nie czytają umów i niczego nie rozumieją! Na szczęście są w błędzie, bo emeryci coraz częściej zapraszają do banku swoje dzieci, a nawet wnuków. A wtedy już trudniej oszukać, prawda?

    • mlodyemeryt 11 stycznia 2012 at 19:23

      Jako młody emeryt chciałaby jeszcze pożyć! Pracować już nie mogę więc chciałabym pożyczyć trochę pieniędzy. Banki niestety trochę to utrudniają. Bo cały czas oczekują sterty papierów, po co im to wszystko. Skoro jest przelew emerytury na koncie, to w czym problem? Dla mnie go nie, a dla banku owszem, bo muszę jeszcze przynosić zaświadczenia o przyznaniu emerytury! Śmieszne!

  11. powaznydluznik 10 stycznia 2012 at 18:03

    Tylko kto z nas będzie miał zdolność kredytową na emeryurze, jeśli emerytury będą tak słabie. Może i bank nam coś pożyczy ale ile? Nawet nie będzie się nam chciało wniosków składać. Wiem, że to smutne, ale taka jest prawda. Sam od 4 miesięcy szukam pracy. Jeśli już coś proponują to za minimum, a ja nie zamierzam zarabiać tak mało, bo zawsze pracowałem za pożądne pieniądze. Wiem, że jak się podejmę takiej pracy, to już z niej nie wyjdę…więc nawet nie ryzykuję!

Dodaj komentarz

Identyfikator *
E-mail *
Witryna internetowa