Niespłacanie pożyczek – konsekwencje

Chwilówki, pożyczki bez BIK i wszystkie inne szybkie pożyczki łączy jedna wspólna cecha – miło się je bierze i wydaje pożyczone pieniądze, ale gorzej, gdy przychodzi w końcu do oddania pożyczek, obciążonych gigantycznymi odsetkami. A oddawać trzeba, bo jeśli tego nie zrobimy, grożą nam bardzo nieprzyjemne konsekwencje.

Telefony i odsetki karne na początek

Brak spłaty raty pożyczki w terminie skutkuje najczęściej dwoma rzeczami. Pierwszą jest naliczenie odsetek karnych „w ustawowej wysokości”. Wysokość ta jest podana w umowie pożyczki i nie ma co się łudzić, że będą to jakieś mało znaczące opłaty. Odsetki karne to w przypadku firm pożyczkowych jedna z kluczowych pozycji w rubryce „dochody”, można więc być pewnym, że będą one wysokie. I że na pewno będą egzekwowane.

Brak terminowej spłaty spowoduje również, że firma pożyczkowa będzie prawdopodobnie chciała się z nami skontaktować. Prawdopodobnie, ponieważ część firm celowo zapomina o długu na okres kilku tygodni czy nawet kilku miesięcy. Oczywiście tylko po to, by odsetki karne mogły sobie bez przeszkód rosnąć. W każdym razie warto pamiętać, by ZAWSZE w przypadku problemów ze spłatą pożyczki starać się skontaktować z pożyczkodawcą. Jeśli tego nie zrobimy, może być tylko gorzej.

Windykacja należności

Firmy pożyczkowe doskonale zdają sobie sprawę z tego, że dochodzenie swych praw w sądzie – choć daje w zasadzie pewność odzyskania pieniędzy – nie zawsze jest dla nich opłacalne. Znacznie częściej zamiast do wymiaru sprawiedliwości zwracają się zatem do firm windykacyjnych.

Windykacja należności z tytułu niespłaconej pożyczki jest o tyle „dobra”, że windykator nie działa z mocy prawa i nie ma zasadniczo żadnej możliwości by zmusić nas do uregulowania należności. Nie oznacza to, że nie będzie próbował. Jeżeli nasza pożyczka trafi do windykacji lub – co gorsza – nasz dług zostanie sprzedany firmie windykacyjnej, musimy liczyć się z telefonami, wizytami windykatorów czy nawet próbami zastraszania!

W ostateczności nasza sprawa może trafić do sądu i zostać poddana egzekucji komorniczej. W tej sytuacji odzyskaniem pieniędzy zajmie się komornik, który rzecz jasna weźmie za to swoją dolę. Wyniesie ona mniej więcej drugie tyle, co kwota, którą miał odzyskać.

Warto rozmawiać!

Jak widać, niespłacanie chwilówek lub innych zobowiązań może mieć poważne konsekwencje i to zarówno dla naszego portfela (odsetki karne, koszty postępowania sądowego, itd.), jak i dla naszej psychiki (nerwy, stres). By do tego nie doprowadzić nie unikajmy pożyczkodawców i – nawet jeśli mamy problemy z terminową spłatą pożyczki – starajmy się z nimi dogadać. Wiele firm jest na tyle wyrozumiałych, że pójdzie na drobne ustępstwa, jeśli tylko zadeklarujemy chęć współpracy.

VN:F [1.9.11_1134]
Ocena: 9.7/10 (liczba ocen: 3)
Niespłacanie pożyczek – konsekwencje, 9.7 out of 10 based on 3 ratings

22 komentarze

  1. Dlatego ja uważam, że nie powinniśmy pożyczać pieniędzy, jeśli nie możemy ich oddać. Czasem lepiej z czego zrezygnować! Czy uważacie, że co rok wszyscy muszą wyjechać na wakacje? W tym czasie lepiej zdobywać doświadczenia aby w przyszłym roku cieszyć się wyższą pensją.

  2. Nie dokładajmy sobie stresów, bo w życiu mamy go bardzo dużo. Stresujemy się przede wszystkim pracą. Dzisiaj w zasadzie może stracić ją każdy. Moja mama straciła ją po 33 latach pracy. Myślicie, że teraz ją znajdzie? Plus jest taki, że wszystkie pożyczki są na mojego tatę, a on ma już emeeryturę.

  3. Problem naszego społeczeństwa jest taki, że chcemy mieć to, co zachodni sąsiedzi. Tylko, że kto ma teraz największe problemy? Właśnie oni! Może nasz portfel nie jest najbogatszy, ale lepszy taki niż, niestabilny. Nikt przecież nie chce aby komornik zapukał do drzwi lub co gorsza wszedł na pensje. Dlatego nie dajmy się kompleksom!

  4. Kompleksy to jest poważny problem, którego często nie rozwiązujemy albo rozwiązujemy właśnie za pomocą pożyczek, których potem nie możemy spłacić. Nie ma sensu kupować wszystkiego aby lepiej się poczuć. Kupujmy tylko to, co jest nam potrzebne, a nasze raty na pewno będą niższe!

  5. Ja nie rozumiem tego, jak można wziąć pożyczkę i nie zabezpieczyć jej spłaty. Rozumiem, że można nie mieć chwilowo pracy, ale ile ta chwila może trwać? W takiej sytuacji rozejrzymy się wokół siebie, na pewno ktoś pożyczy nam pieniądze lub pomoże w znalezieniu pracy. Nie zamykajmy się w czterech ścianach z depresją!

  6. A jakie możliwości ma osoba, która pożyczyła pieniądze prywatnie? Właściwie żadne, bo to kolega lub koleżanka. Więc co do sądu zaprosić? Komornika też nie naślemy? Coś powinno się z tym zrobić. Przede wszystkim powinniśmy się nauczyć, że pieniądze się oddaje i to w terminie!

  7. Jako bardzo młoda osoba obawiam się tego, że pożyczę pieniądze i nie będę mogła ich oddać. Z przyczyn ode mnie niezależnych, bo pracodawca zawsze znajdzie powód, jak chce zwolnić. Niby pracuję już trochę, ale słyszę, co ludzie mówią o masowych zwolnienia, „redukacja etatów”, to można wykorzystać w każdej firmie. Ja staram się zrozumieć pracodawców, ale ja naprawdę nie widze kryzysu, skąd więc ta zapobiegliwość?

  8. Należy także napisać o tym, że taka osoba, która nie spłaca długów jest także niemile widziana u pracodawców. Słyszałem już o tym, że pracodawcy w ten sposób weryfikują swoich pracowników. W pełni popieram, bo jeśli pracownik nieodpowiedzialne spłaca swoje kredyty, to będzie także nieodpowiedzialny w pracy. Wyjątek stanowią rodzice, którzy w mniejszym stopniu mogli zaangażować się w swoje obowiązki. Nie wymagajmy od młodej mamy aby pracowała po 12 godzin na dobę! Nie powinniśmy jej także degradować po urlopie wychowawczym! Bądźmy otwarci na pracę w domu lub pracę w niepełnym wymiarze godzin, wtedy pracownik nie wypadnie z rynku, a my nie stracimy kogoś zaufanego.

  9. Ja proponuje napisać posta:) Opisać jakąś smutną historię, to szybko wyjdzie się z długów;) To bardzo popularny sposób, po co dalej się męczyć? Pracować? Można coś wyciągnąć od naiwniaków. Naprawdę bardzo mało osób potrzebuje na poważnie pomocy. Większość szuka kogoś, kto da się nabrać. Dlatego ja nigdy nie pożyczam, bo ktoś mnie wzruszył…

  10. Tak, teraz ludzie się nauczyli wyciągać pieniądze na płacz! Do mnie systematycznie przychodzi córka i płacze, że nie mają z mężem pieniędzy. To nie jest poważne, bo chyba mężczyzna powinien zapracować na rodzinę?Ja pożyczę, jak mam, ale też dostałam wypowiedzenie na koniec roku. Mam nadzieję, że zaczną się bardziej angażować w pracę, bo teraz to tylko norma, 8 godzin. Przy długach to za mało!

  11. Najgorszą z konsekwencji jest stres. Jeśli nie będziemy spłacać pożyczek terminowo, to cały czas będziemy myśleć o tym długu. To nie da nam spokoju. Nawet te osoby, które z pozoru niczym się nie przejmują, będą się zamartwiać niespałaconymi pożyczkami. Nie wmówicie mi, że wasz dług was nie interesuje:/ Nie cierpię pożyczać pieniędzy, ale o większą gotówkę trudno. Jak chce więcej pracować, to nie mogę, bo mam etat i firma nie przewiduje nadgodzin, to gdzie zarobić?

  12. Ja bym się tak nie bał komorników, jak reakcji rodziców:( rodzice to jednak mogą się załamać w takiej sytuacji, komornik po prostu wejdzie na penjse. Zastanawiam się, jak to jest z parabankami? Też mogę wejść na pensję czy ich windyktaor będzie nas gonił po ulicy?

  13. Problem z parabankami jest znacznie większy, niż w przypadku zwykłych banków…Tylko pracownicy parabanków są skłonni przyjść do Naszego miejsca pracy i „narobić wstydu” ! Dlaczego to robią? Bo płacą im od „ilości ściagniętych pożyczek” – klient nie płaci nie ma pensji. Ale to nic nie tłumaczy, nie trzeba się przecież zatrudniać w takich „podejrzanych firmach”!

  14. Ludzie się teraz wszędzie zatrudnią! Ważne, że płacą! Osoby bezrobotne – zdesperowane nie myślą o tym, aby sprawdzić firmę. Dowiedzieć się przynajmniej tego, na czym polega praca w tej firmie? To prowadzi do wielu ich porażek finansowych i życiowych. Nagle okazuje się bowiem, że nie zarabiają tyle „ile zakładali” przed podpisaniem umowy ( o ile w ogóle taka istnieje) i tracą cały szacunek społeczeństwa, bo kto chce rozmawiać z ludźmi, którzy „latają po mieście” i straszą innych?

  15. Czytam i naprawdę jestem pod wrażeniem! Nie rozumiem, jak można zaciągnąć kredyt i zapomnieć o jego spłacie. Jak można być tak nieodpowiedzilanym? Rozumiem to, że w życiu nie zawsze wszystko układa się po Naszej myśli, ale dlaczego od razu przestać spłacać kredyt? Ja też bym chciał mieć na wszystko, ale wiem, że to jest niemożliwe! Stopniowo realizuje swoje cele i jestem bardzo szczęśliwą osobą. Nie dajmy się zwariować!

  16. Nikomu nie życzę przygody z komornikiem! Nie mówcie, że ktoś jest odpowiedzialny, a ktoś nie. Bo czy brakiem odpowiedzialności jest odrzucania marnych ofert pracy? Zauważcie, że jak już ktoś zacznie pracować, to trudno będzie mu zrezygnować, nawet jeśli będzie to beznadziejna praca. Po prostu się przyzwyczajamy się…Lepiej więc odrzucać do skutku, nawet jeśli już komornik puka do drzwi!

  17. Mam wrażenie, że nawet grupa bardzo inteligentnych studentów ( nie mam na myśli samego statusu studenta) zapomina o nich. Nie wiem, jaki mają konkretnie stosunek do pożyczania pieniędzy, bo nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie. Ale na pewno jest on bardzo „wyluzowany”, czytaj nieodpowiedzialny!

  18. A ja mam wrażenie, że to wszystko zależy od pracownika. Są tacy pracownicy banków, którzy od razu skreślają klienta i nawet nie myślą o tym, aby w jakiś sposób mu pomóc. Ich zdaniem klienci mają spłacać kredyty niezależnie od sytuacji materialnej. Nawet jak jest bardzo źle mają płacić, bo podpisali umowę. Cieszę się jednak, że są optymiści. I na pewno zacznę rozmawiać z innymi pracownikami, bo ten mój, to jakiś niewyrozumiały! Jakbym tylko miał znowu pracę, to bym się skupił tylko na spłacie kredytów!

  19. Więc jeżeli wszyscy są tacy mądrzy to niech dadzą mi jakakolwiek prace,bo na dzien dzisiejszy mam tylko wykrztałcenie gimnazjalne a mam 23lata,choroba nie pozwolila mi kontynuowac nauki,a ZUS ciaga mnie po sadach bo nie chca zaplacic rety,bo nagle w ich oczach wyzdrowialem,a pracy nie chca mi dac bo sie boja.Ma ktos jakies oferty??pisac 71894413

  20. W naszym kraju chyba nie ma jeszcze poważnych konsekwencji za niespłacanie pożyczek. Po prostu nie dostaniemy następnej i to tylko w banku! Bo wszystkie instytucje pozabankowe bardzo chętnie udzielą nam nawet kredytu ( oczywiście, że to nie kredyt, a pożyczka! ). Komornicy się specjalnie nie wysilają…może tak po pół roku ruszą sprawę, jak jeszcze przedstawiamy im konkrenty majątek naszego dłużnika. Bo on to może szukać go, ale za dodatkową opłatę. Tylko, że przez te pół roku braku działań może przepisać wszystko na żonę, dzieci…i nikt mu niczego nie zrobi:(

  21. A co grozi studentowi, który weźmie kredyt np. w Providencie i nie będzie go spłacał, gdyż nie ma stałego dochodu? To nie wina studenta, że ma dużo zajęć, a pracodawcy chcą zatrudniać tylko na pełen etat. Szukałam pracy dorywczej, po zajęciach, w weekendy ( nie każdy, bo bym nie dał rady pogodzić tego z nauką), ale nic nie udało mi się znaleźć. Nie chcę roznosić ulotek, bo nie mam takiej kondycji fizycznej;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *