Pożyczki na dowód – o nierzetelności niektórych pracowników

Nie mamy dobrej wiadomości. Nierzetelnych pracowników instytucji finansowych ( bankowych i pozabankowych) stale przybywa. Związek z tym przede wszystkim ma fakt, że pracownicy nastawieni są na zarabianie pieniędzy, nie „misję”. Naszym zdaniem każda osoba pracująca „w branży” finansowej, powinna skupić się na portfelu swoich klientów – nie wyłącznie własnym. Poniżej przedstawiamy cztery z najczęściej popełnianych grzeszków…Chcemy w ten sposób zwrócić uwagę zarówno klientów, jak i samych pracowników, i oczywiście zadać pytanie: „Dlaczego”?

Grzeszek pierwszy: Pracownicy nie informują o rzeczywistych kosztach pożyczki

Sprawdziliśmy, pracownicy ( niestety!) nie informują o rzeczywistych kosztach pożyczki na dowód – najczęściej „zapominają”…Skupiają się przede wszystkim na tym aby sprzedać produkt. Nie na tym aby w rzetelny sposób przedstawić ofertę. Znacznie więcej informacji uzyskujemy za pośrednictwem stron internetowych – co jest bardzo niepokojące. Czyżby bankowość na stałe wkroczyła do wirtualnego życia, a całkowicie zaniknęła w relacji osobistej?

Grzeszek drugi: Pracownik w nierzetelny sposób oblicza zdolność kredytową klienta

podpisywanie umowy o pożyczkęNie tylko my zwracamy uwagę na ten fakt ( co nas bardzo cieszy!), pracownicy w niedokładny ( nierzetelny) sposób dokonują obliczeń zdolności kredytowej. Powiemy wprost „pożyczki na dowód są rozdawane na prawo i lewo” – Co może doprowadzić do poważnego kryzysu ( przykłady na świecie już mamy – zacznijmy reagować!) nie tylko w kieszeni pożyczkobiorcy…

Grzeszek trzeci: Pracownicy nie interesują się realnymi możliwościami klienta – nie weryfikują jego możliwości systematycznej spłaty

Systematyczna spłata zobowiązania…tego życzyłby sobie każdy pożyczkodawca. Dlaczego więc o to nie dba? Zgadzamy się, szybka pożyczka na dowód to świetny produkt, ale nie dla wszystkich. Nie wszyscy poradzą sobie ze spłatą, dlaczego więc proponujemy ( a może „wciskamy” w trosce o interesy naszej kieszeni…) je wszystkim?

Grzeszek czwarty: Pracownik nie reaguje na powstałe problemy finansowe

Stanowczo nie zgadzamy się z tym aby oskarżać doradców…za własne błędy finansowe! Nie możemy jednak nie zauważyć, że pracownicy…są współodpowiedzialni za powstały brak płynności finansowej! Dlaczego? Dlatego, że pracownicy nie reagują na już istniejące problemy, klientów! Zdecydowana większość skupia się „na swoich wynikach”, nie na „przyszłości swoich klientów”. Czy to nie zbyt egoistyczne podejście ( a także nieodpowiedzialne – Jeśli „zawali się” portfel Naszych klientów, My także zaczniemy odczuwać braki w swoim…) do sprawy udzielenia pożyczek?

Jeśli chcemy być profesjonalnymi sprzedawcami pożyczek, nie możemy popełniać wyżej wymienionych grzeszków…To, że szybkie pożyczki na dowód na trwałe wstąpiły do Naszego systemu bankowego – Nie jest jednoznaczne z tym, że nie mamy mieć czasu na rozmowę ( i precyzyjną analizę finansową) z Naszymi klientami.

VN:F [1.9.11_1134]
Ocena: 9.5/10 (liczba ocen: 2)
Pożyczki na dowód – o nierzetelności niektórych pracowników, 9.5 out of 10 based on 2 ratings

11 komentarzy

  1. Wiecie ile oni zarabiają? Wcale nie takie kokosy, jak się o tym piszę, na innych portalach. To oczywiście nie zwalnia ze zwykłej uczciwości. Ja pracowałam w banku przez kilka lat i bardzo mi nieodpowiadało, takie zachowanie. Problem jest jeden – dyrektor. Będzie tak długo stał nad głową, aż zaczniesz oszukiwać swoich klientów.

  2. A ile zarabia taki dyrektor a ile pracownik? Dysproporcje są ogromne. Pracownocy nie powinny się godzić na takie zachowanie. Dobrze się potem czujecie, jak komuś „wciśnięcie” kredyt? Bo ja bym czuł się fatalnie. Chyba wszyscy wiemy, co to znaczy mieć problemy z pieniędzmi? Dlaczego więc pakujemy w nie innych? Powiedzmy szczerze, że kredyt wiąże się z takimi i takimi kosztami, że jego spłata nie będzie wcale taka prosta. Po co kłamać?

  3. W każdej branży są nierzetelni pracownicy. Niektórzy przychodzą do pracy tylko po to aby wypić kawę i to jeszcze na koszt firmy. Nie myślą o swojej przyszłości ani o tym, czy ich zachowanie jest uczciwe. Przecież to nie oni będą się męczyć z kredytem!

  4. Moja koleżanka na pewno jest bardzo nierzetelnym pracownikiem banku. Nie zna podstawowych pojęć, a proponuje ludziom kredyty. Bo żeby nie wiedzieć, czym jest RRSO? Czy w bankach nie ma szkoleń, bo nie ma już pieniędzy. Czy o co chodzi? Takie sytuacje są niedopuszczalne!

  5. Nikt nie będzie poważny w pracy jeśli niepoważnie mu się płaci! Zarobki bankowców są bardzo niskie. Pomyślcie, jaką oni mają odpowiedzialność! Pewnie, ze są tacy, którzy się specjalnie nie wysilają, ale te panie za kasą? Tak długo praca przed komputerem jest bardzo mecząca. Nie doceniasz ich wkładu? Zawsze możesz zlecić przelew przez internet a pieniądze pożyczyć od kolegi;)

  6. A ja myślę, że czasem takie „wciskanie” kredytów jest koniecznością! Bo co zrobić, jak samemu ma się kredyt do spłaty? Jakoś trzeba sobie radzić! W taki sam sposób moglibyśmy mówić o innych sprzedawców, też robią pustki w naszym koncie. Dlaczego tylko na bankowców się tyle mówi? Odmówić zawsze można!

  7. Trudno mi uwierzyć w to, że pracownicy „zapominają”. Oni doskonale wiedzą, co robią. Wiem, że czasami można być zmęczonym w pracy, ale żeby zapomnieć? W bankach jest masa szkoleń i to bieżących. Zawsze gdy pojawia się nowy produkt, pracownicy są szkoleni, dzięki czemu wiedzą wszystko na temat kredytów, kart kredytowych czy lokat bankowych. Nie wiem, jak można być nierzetelnym pracownikiem, przy takich możliwościach. Może po prostu nie ta branża?

  8. Oczywiście, że dobrze wiedzą, co robią i to z jakim uśmiechem na twarzy. Myślicie czemu jest tyle chętnych do pracy w banku? Kto lepiej wciśnie kit, jak kobiety! Kobiety świetnie kłamią w każdej dziedzinie! Mężczyźni najczęściej zostają poważnymi analitykami!

  9. A od czego są pożądne szkolenia? Ktoś z Was kiedykolwiek był na takim szkoleniu? Tam niczego nie uczą poza „wciskaniem kitu”! Więc czego się oczekuje od nieprzeszkolonych pracowników? Oni czasem wiedzą mniej niż sami klienci!

  10. W każdym banku znajdzie się jakiś nierzetelny pracownik. Taka jest już po prostu uroda tych naszych banków. Niektórzy pracują na swoich stanowiskach dlatego, że muszą ( dlatego, że nie znaleźli pracy w swoim wymarzonym zawodzie…), stąd też brak inicjatywy z ich strony. Nie potrafią rozmawiać z klientami, nie chce się im niczego wyjaśniać…bo brakuje im „talentu bankowego”. Nie należy się jednak przejmować takimi pracownikami, tylko dokładnie czytać umowy. To obędzie się bez wpadki!

  11. To się skądś bierze! Problem leży po stronie pracodawców. Banki przyjmują „złych” pracowników i w żaden sposób „ich nie prostują”. A pracownicy sami się nie wyprostują! Będę oszukiwać i kantować, tylko po to aby wypłata była wysoka. Nieważne, że inni będą mieli poważne problemy finansowe! Ważne, że on zarobił. Takich pracowników w bankach stale przybywa!

Pozostaw odpowiedź ija Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *