Czy i w jaki sposób można zaoszczędzić na chwilówkach?

Chwilówki są drogie. Co do tego nie ma wątpliwości nikt, kto kiedykolwiek zetknął się w swoim życiu z szybkimi pożyczkami, które oferują nam firmy pożyczkowe. Nie oznacza to jednak, że nie możemy zrobić nic, by choć trochę obniżyć koszty chwilówek. Bo zaoszczędzić można – trzeba tylko wiedzieć jak się do tego zabrać.

Zdrowy rozsądek i negocjacje

Na rynku pożyczkowym ważny jest przede wszystkim zdrowy rozsądek. Wiele osób, decydując się na chwilówkę, podejmuje decyzję pochopnie i zbyt szybko, najczęściej nie zwracając uwagi na koszty jakie trzeba będzie ponieść. Dopiero potem okazuje się, że chwilówka nie była wcale potrzebna albo, że w innej firmie dostalibyśmy ją dużo taniej.

Szczególnie ważny jest ten drugi aspekt – rynek chwilówek jest dzisiaj tak duży, że warto poświęcić chwilę czasu na wybór najlepszej oferty. A gdy już ją znajdziemy, iść za ciosem i… postarać się o dodatkowe zniżki. Wielu pożyczkodawców jest bowiem skłonnych „zejść” z ceny chwilówki, byle tylko ją sprzedać. Warto więc pytać i negocjować – w końcu nie mamy nic do stracenia.

Wyrzucamy niepotrzebne koszty

Na chwilówkach można też zaoszczędzić w sposób czysto „techniczny”, a więc rezygnując z dodatkowych usług, które kompletnie nie są nam potrzebne. Przykładem jest wybór pomiędzy wypłatą pieniędzy w gotówce, co wiąże się z koniecznością przyjścia do nas pracownika firmy (za co trzeba dodatkowo zapłacić) lub przelewem na konto. Ta druga opcja jest często zdecydowanie tańsza.

Inny przykład to słynna obsługa domowa, polegająca na tym, że  raty pożyczki spłacamy gotówką i ponownie w tym celu odwiedzał nas będzie ktoś z parabanku. Być może jest to wygodne, ale należy zdać sobie sprawę, że za taką wygodę trzeba zapłacić – nawet kilkadziesiąt złotych za jedną wizytę! Rachunek jest prosty, a decyzja oczywista – z obsługi domowej także rezygnujemy.

Ostateczna cena, jaką zapłacimy za chwilówkę zależy również w znacznym stopniu od tego, jak długo zamierzamy spłacać pożyczkę. Tutaj obowiązuje ta sama reguła co w przypadku kredytów gotówkowych czy wszystkich innych pożyczek – im krótszy czas spłaty, tym więcej zaoszczędzimy. Swoje długi warto zatem spłacać możliwie szybko, by dzięki temu oddać pożyczkodawcy jak najmniej.

Ile można zaoszczędzić?

Korzystając z wszystkich opisanych powyżej możliwości, można znacznie obniżyć koszt chwilówki. Zależnie od kwoty pożyczki oszczędność ta może wynieść kilkaset czy nawet kilka tysięcy złotych! Naprawdę jest zatem o co walczyć.

VN:F [1.9.11_1134]
Ocena: 10.0/10 (liczba ocen: 1)
Czy i w jaki sposób można zaoszczędzić na chwilówkach?, 10.0 out of 10 based on 1 rating

12 komentarzy

  1. Myślę, że można też zaoszczędzić odkładając wszsytkie dodatkowe pieniądze, na ich wcześniejszą spłatę. Nie wszystkie firmy pożyczkowe oferują taką możliwość, ale przeecież możemy założyć darmowe konto oszczędościowe. Myślę, że komentarz aby nie brać pożyczek wcale, jest całkowicie nietrafiony. Jeśli masz nadmiar pieniędzy, to się po prostu podziel z tymi, którzy ich nie mają:)

  2. Sugeruje otwarcie konta oszczędnościowego i przelewanie tam wszystkich dodatkowych pieniędzy, zdziwicie się ile sie uziera w ciągu miesiąca. Jednocześnie nie bójcie się pracy przy sprzątaniu, prasowaniu kobietki!

  3. Widzę, że oszczędzanie nie jest tylko dla bogatych;) Ja zarabiam różnie i niestety mam trochę kredytów nabranych, zwłaszcza chwilówek. Kiedyś chciałem spłacić wcześniej, ale nie było takiej możliwości. Teraz będę odkładać pieniądze i będę przynajmniej „u siebie” kilka rat do przodu:)

  4. Lena nikt się z Tobą nie podzieli:/ Ludzie już tacy są, że wolą do skarpety wcisnąć, niż dać innych chociażby 1 zł! Takie pokolenie bez uczuć:/ Kiedyś to było nie do pomyślenia żeby człowiek nie miał pracy i pieniędzy. Teraz mamy pracę, a pieniądzy dalej brakuje, jak to jest możliwe? Albo pracodawcy za mało płacą albo my za dużo wydajemy, a może ceny są za wysokie, kredyty za wysoko oprocentowane?

  5. Myślałam, że ten portak jest bardziej poważny, brakuje mi opisu konkretnej sytuacji;) Na przykład dialog negocjacji:) Nie każdy to potrafi;) Ja akurat słabo negocjuje z pracodawcami, bo jestem „za dobra”, ale już z bankami. To się łatwo nie poddaje!

  6. Negocjujcie, bo tak naprawdę My – kredytobiorcy, pozwalamy na to aby się interes kręcił. Najlepiej banki i firmy pożyczkowe poza bankiem, zarabiają na kredytach, pożyczkach…nie na oszczędnościach. Co nie oznacza, że my mamy o nich całkowicie zapominać! Wbrew pozorom lepiej pożyczyć na mały procent, niż wcale, ale kto o tym mówi?

  7. Ja na pewno przystąpię do negocjacji, nawet przez maila czy telefon. Te parabanki są śmieszne z tym swoim wysokim oprocentowaniem! Myślą, że ludzie nie potrafią liczyć? Aż taka chęć zarobku? Tych ludzi powinny ścigać organy ścigania, a nie pozwala się im na bezkarną działalność lichwiarską!

  8. Najlepiej wszystkie kredyty mieć w jednym banku! Poważnie! W ten sposób możemy najwięcej zaoszczędzić! Dzięki temu, że My ufamy bankowi – bank ufa Nam. Nie ulegajmy żadnym promocjom – bo ukryte koszty są w zasadzie w każdym kredycie. I ostatnie, nie bójmy sie życia na kredyt – jeśli trzeba będzie, to będziemy pracować po 12 godzin, ale nie dopuścimy do poważnego zadłużenia!

  9. A ja myślę, że trzeba być przede wszystkim świadomym swoich potrzeb klienta. Jeśli przyjdziemy do banku z jakąś wiedzą na temat kredytów, to znacznie łatwiej będzie nam przeprowadzić korzystną dla naszego portflea rozmowę. Przede wszystkim powinniśmy bronić swojego prawa do negocjacji oprocenetowania. Każdy klient powinien być traktowany przez bank w sposób indywidualny. Bardzo często już zapracowaliśmy na niższe oprocentowanie kredytu, ale zwyczajnie o tym nie wiemy. Poczytajcie trochę na temat zaufanego klienta;)

  10. Co z oszczędności, jeśli nie mamy możliwości pracy? Wystarczą na bardzo krótko, o czym dobrze wiem. Już mi się kończą, a nie pracuje tylko 4 miesiące. Poza tym spójrzmy na wysokość proponowanych dzisiaj zarobków. Z nich to już na pewno nie da się nic odłożyć. Bądźmy więc bardziej poważni i zainteresujmy się tym, aby zwiększyć wysokość zarobków przeciętnego pracownika. Bo nie każdemu przyszło odziedziczyć firmę po tatusiu!

  11. Trudno, czasami trzeba się pogodzić z tym, że chwilówki bardzo dużo nas kosztują. Ja pożyczyłem na rozwinięcie swojego biznesu i do dzisiaj nie żałuje. Jednocześnie wiem, że nie wszyscy wykorzystają pieniądze na taki właśnie cel. Część osób wyda pieniądze na całkiem niepotrzebne rzeczy, które tylko pogorszą już i tak złą sytuację materialną. Na pewno warto opisać kilka historii takich dłużników, którzy podjęli bardzo wiele złych decyzji w życiu. Oni sami na pewno mają jakieś porady dla innych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *